Najpierw rozpracował system alarmowy. Potem włamał się i zebrał cenne przedmioty. Sukces skoku uczcił kilkoma butelkami białego wina. Wreszcie zasnął na kanapie, śniąc o górach złota. Rzeczywistość okazała się brutalna - gdy otworzył oczy, w jego głowę mierzyli już włoscy karabinierzy, a na rękach zamiast złotych pierścieni miał kajdanki.